Oranżeria przemyśleń i przeżyć

Wpisy

  • poniedziałek, 02 maja 2011
    • Po co mi blog

      Założyłem tego bloga, żeby wziąć udział w konkursie (miałem napisać "żeby wygrać konkurs", ale  odrobina skromności niekiedy jednak przystoi), organizowanym przez Agorę i ten fakt pragnę odnotować, żeby miał ten blog jakiś mit założycielski. Który to mit nabierze, lub nie nabierze wagi w zależności od tego, ile i jak na nim później napiszę. 

      Od razu dodam, że zawsze chciałem prowadzić bloga. Bojąc się, że nic nie mam do powiedzenia - nie prowadziłem. Jeszcze by ktoś dotarł do tego, wykrył że to ja publikuję. No, ale teraz kiedy już zakładam tego bloga, będę musiał mieć coś do powiedzenia. Skoro jestem i chodzę po ulicy, to ludzie tak czy tak są skazani na oglądanie mojej gęby i postaci, które przecież mogą wywoływać w nich jakieś emocje - złe, albo dobre. Chodzi mi o to, że gdyby mnie nie było to nie miałoby znaczenia, czy prowadzę bloga, czy nie. Ale skoro jestem na tym świecie, no to i tak jestem i warto, żebym coś sensownego robił i się ze światem komunikował. A czy pisanie bloga okaże się sensownym - dopiero się okaże. Jeśli się nie okaże, to stracić mogą na tym najwyżej ci, którzy będą mnie czytać. Ja wówczas tylko przekonam się, że blog to nie był dobry pomysł i nie będę już dręczony marzeniami o jego założeniu. Tak optymistycznie zakładam, bo nawet jeśli ja sam się nie zorientuję w wartości tego co piszę, to zawsze może znaleźć się ktoś, kto zechce litościwie schlastać mnie na forum. 

      Tak więc, aby zacząć od czegokolwiek - pozwoliłem sobie zreferować myśli, jakie towarzyszyły mi dzisiaj, gdy dokonywałem założenia bloga. Postaram się jak najszybciej o kolejny wpis, już bardziej merytoryczny, bo po takim wpisie czuję się, jakbym zaciągał u przyszłych czytelników jakiś dług...  

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      zawszeparowki
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 02 maja 2011 21:11